Roman Tokarczyk, “Współczesne kultury prawne”

Czy zostaniemy przyszpileni natłokiem informacji, przygnieceni mnogością wątków, i na koniec zmiażdżeni kilogramami kontekstów? Czy autor (który na swojej stronie internetowej przytacza dane o 664 napisanych przez siebie artykułach i książkach) przedsięwziął niniejszym naukowo-terrorystyczny zamach na czytelnika, poprzez potężną nadproduktywność informacji, których nie da się po prostu dźwignąć? Nie panikujmy. Po pierwsze: książka jest przeciętnych rozmiarów. Poza tym, czyta się ją gładko, pomimo erudycyjności autora. Bo po prostu wciąga – i tych, którzy posiadają odpowiednie przygotowanie kulturoznawcze, religioznawcze, a szczególnie prawne – i także tych, którzy o takim przygotowaniu nie słyszeli.
Każda ze znanych jednostek prawa – norma, instytucja, gałąź, system, tradycja, typ, kultura – zawiera treści kulturoznawcze i z kultury się wywodzi – twierdzi Tokarczyk. Ale zanim dotrzemy do definicji kultury prawnej, musimy przedrzeć się przez wstępne rozpoznanie pozycji: czym jest kultura, sztuka, cywilizacja, religia. Czym jest prawo. Autor lapidarnie, oszczędnie lecz wystarczająco systematycznie, w sposób tyle zdyscyplinowany, co obrazowy […]

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.