“Odessa Transfer”, pod red. Kathariny Raabe i Moniki Sznajderman

Skutek zwykle jest taki, że ci „ważniejsi” – jeśli w ogóle łaskawie się zgodzą – piszą byle co i byle jak, bo przecież są wielcy i każde ich słowo jest jak uniesiona nad głową Mojżesza kamienna tablica. Natomiast pretendenci do sławy dają z siebie wszystko – i czasem ze skutkiem doskonałym. Następnie biorą się za taki produkt zaprzyjaźnieni z wydawcą krytycy, którzy, z właściwą swojej profesji krótkowzrocznością, dostrzegają tylko tych uznanych współautorów, milcząc na temat pozostałych, stanowiących jedynie tło i wypełniacz. Taka ignorancja i niechęć do wszystkiego, co nieznane, niepokojąca u ludzi, którzy podobno pracują umysłowo, prowadzi do skostnienia literatury i jej prowincjonalizacji. Ale to już temat na inną historię.
Istnieją jednak antologie, gdzie zarówno ci wielcy, jak i ci szerzej nieznani autorzy, przedstawiają bez wyjątku najwyższą literacką klasę. Należy do nich Odessa Transfer – zbiór reportaży, esejów i opowieści, których duchem przewodnim jest Morze Czarne i krainy do niego przylegające: […]

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.